49.90 zł
Dodaj do koszykaDodaj do koszyka

Czas wysyłki: Wysyłka w 24h

Koszt dostawy:

  • Odbiór osobisty gratis
  • Przesyłka od 7.50 zł

Format: CD

Data premiery: 07.03.2011

Label: ROUGH TRADE

ROUGH TRADE

Drugi album klasycznie wykształconej, eksperymentującej z różnymi gatunkami popularnymi kompozytorki, wokalistki i multiinstrumentalistki z londyńskiego East Endu i jej grupy The Shapes, nagrany z udziałem renomowanej London Sinfonietta.


Mica Levi, ukrywająca się pod pseudonimem Micachu, już raz z towarzyszącymi jej muzykami Markiem Pellem (perkusja, instr. perkusyjne) i Raisą Khan (instr. klawiszowe) rzuciła na kolana amatorów eksperymentalnego popu swą debiutancką płytą „Jewellery” z 2009 roku, o której jeden z krytyków napisał wprost, że jest wprost „uzależniająca”. Tym razem Micachu & The Shapes prezentują swój kolejny niezwykły projekt: album zarejestrowany na żywo w maju 2010 roku w londyńskim Kings Place wraz z renomowanym zespołem London Sinfonietta. Micachu nie raz w przeszłości sięgała do rocka, hip hopu, grime’u i garage’u. Tym razem – już w samym tytule płyty „Chopped & Screwed” – jednoznacznie wskazuje na swe źródło inspiracji: metodę wypracowaną przez hip-hopowców z Houston, którzy poprzez manipulację beatami i spowalnianiem do minimum tempa utworów pragnęli wywołać efekt jakby narkotycznego zagubienia, alienacji i dezorientacji. Efekt ten, w wydaniu Micachu, dodatkowo potęgują jej eksperymentalne brzmienia, uzyskiwane dzięki niekonwencjonalnemu stosowaniu elektroniki i niesamowitym dźwiękom konstruowanych przez nią instrumentów, które doskonale współbrzmią z tradycyjnymi – ale bynajmniej nie tradycyjnie aranżowanymi - smyczkami i instrumentami dętymi drewnianymi Sinfonietty. Na takie tło rzucone są prowadzone przez głos Micachu linie melodyczne, często urzekająco hipnotyczne, ale i wywołujące uczucie dyskomfortu. To nie jest płyta lekka, łatwa i przyjemna w odbiorze, ale jest to płyta – tak jak „Jewellery” – „uzależniająca” i otwierająca całkiem nowe horyzonty i możliwości dla elektroniki. Jeśli uprzemy się przy klasyfikacji jej jako „eksperymentalny pop”, to jest to „eksperymentalny pop” z najwyższej półki.