49.90 zł
Produkt chwilowo niedostępny

Format: CD

Data premiery: 14.01.2005

Label: ROUGH TRADE

ROUGH TRADE

Gdy mówi się: Adam Green, zaraz jednym tchem dodaje się nazwę zespołu Moldy Peaches. Bez sensu. "Gemstones" jest już trzecim albumem solowym Greena, którego nic już nie łączy go z lekko naiwną, antyfolkową muzyką jego dawnego zespołu. Co więcej, wokalista mimo swojego młodego wieku zdaje się mieć okres buntu i rewizjonizmu za sobą. Jak już wskazała poprzednia płyta "Friends Of Mine", a "Gemstones" tylko to potwierdza, Green czuje się niezwykle komfortowo w amerykańskiej tradycji muzycznej, choć - trzeba to podkreślić - traktuje ją w sposób dość niekonwencjonalny. Na jednej płycie znaleźć tu można niemal klasyczny boogie-blues poświęcony crackowi ("Crackhouse Blues"), echa popu z lat 50. ("Caroline", "Emily", "Teddy Boys"), coś z ballad The Doors w typie "People Are Strange" ("Country Road"), coś z muzyki ni to saloonowej, ni to wodewilowej ("Down On The Road", "He's The Brat"), a raz nawet w bluesową osnowę wplata elementy rosyjskiego romansu ("Before My Bedtime"). Green jest podobno samotnikiem, żyje tylko swoją muzyką i nie ma na nic czasu - nawet na stałą dziewczynę (co - jak czytamy w jego biografii - zmusza go do korzystania z usług pań lekkich obyczajów). Nie jest on jednak ani ponurakiem, ani oderwanym od życia dziwakiem. W tekstach jest mnóstwo humoru, luźnych - by nie powiedzieć luzackich - skojarzeń i sporo ciętej złośliwości, w tym pod adresem miłościwie rozpoczynającego drugą kadencję w Białym Domu prezydenta George'a W. Busha ("Choke On A Cock"). Krytycy są zgodni: Green jest kolejnym po Ryanie Adamsie talentem wyłaniającym się z alt-rockowej sceny i sterującym w stronę mainstreamu. Można tu tylko dodać, że od swojego kolegi wywodzącego się z grupy Whiskeytown jest bardziej "cool".