59.90 zł
Dodaj do koszykaDodaj do koszyka

Czas wysyłki: Wysyłka w 24h

Koszt dostawy:

  • Odbiór osobisty gratis
  • Przesyłka od 7.50 zł

Format: CD

Data premiery: 23.11.2009

Label: EPITAPH

EPITAPH

Pierwszy koncertowy album showmena nad showmenami, za jakiego uważany jest Tom Waits, „Nighthawks At The Diner" (1975), uznany został za jedną znajlepszych płyt „live" wszech czasów. Z pewnością nie inaczej współcześni i potomni ocenią nagrany 33 lata później „Glitter And Doom".

Tytuł albumu, a zarazem wyprzedanej do ostatniego miejsca światowej trasy koncertowej, jaką Waits odbył w 2008 r, zapożyczony został z tekstu folkowej ballady legendarnego pieśniarza Leadbelly'ego „Fannin Street" - jedynego nieautorskiego utworu, jaki znalazł się na płycie i jaki w wersji studyjnej znalazł się na trzypłytowej kompilacji „Orphans: Brawlers, Bawlers & Bastards" z 2006 r. Poza tą jedną piosenką, bardzo liryczną i poruszającą, reszta materiału została - zapewne celowo - tak dobrana, by nie dublować materiału z dwóch wcześniejszych płyt koncertowych Waitsa: wspomnianej „Nighthawks At The Diner" oraz „Big Time" (1988). Gdy jednak przyjrzeć się repertuarowi zawartemu na „Glitter And Doom", nasuwa się spostrzeżenie, iż jest to nie tylko swoisty „graetest hits" z ostatnich 25 lat działalności Waitsa (najdawniejszy utwór, „Singapore" pochodzi z albumu „Rain Dogs" z 1985 r.), ale konkretny przegląd jego osiągnięć, w których jego partnerką, natchnieniem i współautorką jest jego żona, Kathleen Brennan; osiągnięć, jakie datują się dokładnie od roku 1983, kiedy ukazał się kultowy dziś album „Swordfishtrombones", który zainicjował metamorfozę Waitsa z barda inspirowanego twórczością beatników i amerykańską ludową tradycją muzyczną w barda, który do swej muzyki zaczął włączać dodatkowo elementy muzyki teatralnej, kabaretowej, poetyckiej, jarmarcznej czy tandeciarsko-knajpianej.

Kompilując „Glitter And Doom" z fragmentów wielu koncertów, Waits zadbał, by całość była spójna - tak jakby wykonana została podczas jednego tylko wieczoru. Utwory znane z niekiedy bardzo ekscentrycznych instrumentacji studyjnych uległy daleko idącym rearanżacjom, w których dominują elementy tradycyjnego bluesa, oldschoolowego soulu, pierwotnego rhythm and bluesa czy archaicznego folku. Aby uspokoić fanów, śpieszymy z informacją, że mimo zmian w aranżacjach utwory nie zatraciły swej oryginalnej, surrealistycznej aury, nieodzownej do snucia różnych dziwnych opowieści o miejskim mikrokosmosie wyrzuconych na margines życia nieudaczników, outsiderów i ludzkich dziwolągów. No i nie zabrakło tu jednak, dla urozmaicenia, teatru („Singapore"), kabaretu („I'll Shoot The Moon"), lirycznych tematów („Fannin Street", „Green Grass") czy jarmarcznych klimatów („Live Circus"). Wspomaga Waitsa na scenie doskonały zespół złożony z Vincenta Henry'ego (instrumenty dęte i harmonijka), Omara Torresa (gitara), Patricka Warrena (fortepian i instrumenty klawiszowe), Setha Forda Younga (bas) i syna Waitsa, Caseya (perkusja, instrumenty perkusyjne) oraz pojawiającej się gościnnie drugiej latorośli państwa Waitsów, saksofonisty i klarnecisty Sullivana Waitsa. Na muzycznym tle stworzonym przez ten „killer band" (jak to trafnie określił recenzent AMG), Waits swobodnie przeistacza się z z soulowego krzykacza w jarmarcznego piosenkarza, z nawiedzonego kaznodziei w kabaretowego refrenistę czy z folkowego barda w knajpianego croonera. Nie na darmo recenzent „Daily Telegraph" napisał po obejrzeniu jego występu, że „Tom Waits jest największym entertainerem na Planecie Ziemi".

Aby zachować pełną spójność muzyczną, w przeciwieństwie do „Nighthawks At The Diner" Waits tym razem zdecydował się usunąć wszelkie swoje monologi, opowiastki, anegdoty czy wspominki, jakimi zawsze raczy publiczność między utworami. Zachował tylko jedną: o aukcji ostatniego oddechu Henry'ego Forda na eBayu - bardzo zresztą na czasie w 2008 r., kiedy cały amerykański przemysł motoryzacyjny stanął na skraju bankructwa. Poprzedza ta satyryczna opowiastka ostatni utwór „Lucky Day" z albumu „Black Rider" (1993), podany solennie, z akompaniamentem fortepianu, niczym religijny hymn. Dla tych wszakże słuchaczy, którzy będą mieli ochotę na więcej opowieści tego niezrównanego gawędziarza Waits skompilował specjalnie dodatkowy, dołączony do albumu „Glitter And Doom" 35-minutowy dysk „Tom Tales" z bogatym materiałem mówionym - zarejestrowanym, naturalnie, także podczas tej trasy koncertowej.

Uwaga: Dysk "Tom Tales" dostępny jest tylko w wersji CD. Nabywcy winylowej edycji albumu będą mogli ściągnąć gadki Waitsa z internetu według dołączonej instrukcji.

Tracklista:

1. Lucinda / Ain't Goin Down (Birmingham - 07/03/08) - 5:37
2. Singapore (Edinburgh - 07/28/08) - 5:00
3. Get Behind The Mule (Tulsa - 06/25/08) - 6:26
4. Fannin Street (Knoxville - 06/29/08) - 4:16
5. Dirt In The Ground (Milan - 07/19/08) - 5:18
6. Such A Scream (Milan - 07/18/08) - 2:51
7. Live Circus (Jacksonville - 07/01/08) - 5:04
8. Goin' Out West (Tulsa - 06/25/08) - 3:48
9. Falling Down (Paris - 07/25/08) - 4:21
10. The Part You Throw Away (Edinburgh - 07/28/08) - 5:07
11. Trampled Rose (Dublin - 08/01/08) - 5:06
12. Metropolitan Glide (Knoxville - 6/29/08) - 3:10
13. I'll Shoot The Moon (Paris - 07/24/08) - 4:25
14. Green Grass (Edinburgh - 07/27/08) - 3:20
15. Make It Rain (Atlanta - 07/05/08) - 3:58
16. Story (Columbus - 06/28/08) - 2:02
17. Lucky Day (Atlanta - 07/05/08) - 3:47