49.90 zł
Produkt chwilowo niedostępny

Format: CD

Data premiery: 05.06.2005

Label: ROUGH TRADE

ROUGH TRADE

Już po ukazaniu się wybitnego, w wielu recenzjach obdarowanego najwyższymi notami nowego albumu "Come On Feel The Illinoise" latem 2005 r., który poświęcony został stanowi Illinois, wytwórnia Rough Trade przypomina pierwszą część z zaplanowanego przez Sufjana cyklu 50 albumów, opowiadających o wszystkich stanach USA. Stevens w 2003 roku rozpoczął realizację tego niezwykle ambitnego projektu wraz ze swą trzecią solową płytą, poświęconą swojemu rodzinnemu miastu Detroit i stanowi Michigan. Za jednym zamachem udało mu się stworzyć dzieło niezwykłej urody muzycznej, w którym odnaleźć można echa twórczości Philipa Glassa, Jima O'Rourke'a czy zespołów Stereolab i post-rockowego The Sea & Cake z chicagowskiego bractwa skupionego wokół Johna McEntire'a i jego Tortoise. . Stevensa - pieśniarza, autora, multiinstrumentalistę i jednego z najbardziej oryginalnych dziś twórców w Ameryce - wspierają wokalnie Megan, Elin i Daniel Smith z grupy Danielson Famile, z którą współpracuje on od 2000 roku. W niezwykle komunikatywną melodycznie, a jednocześnie dyskretnie avant-popową w aranżacjach tkankę muzyczną swojego albumu Stevens wplata pięknie motywy z muzyki folkowej z północy Ameryki, która czasami pobrzmiewa archaicznym folkiem z Appalachów ("For The Widows In Paradise, For The Fatherless In Ypsilanti"), czasem zaś przetworzoną poetycko odmianą celtyckiej muzyki ludowej, w czym specjalizował się przed laty tak irlandzki Clannad ("Holland"), jak i Mike Oldfield w ambitnych początkach swej kariery, tych spod znaku "Hergest Ridge". Na "Greetings From Michigan: The Great Lake State" ogarnięte bezrobociem i desperacją miasto Flint (pokazane wcześniej przez Michaela Moore'a w filmie "Roger & Me") i betonowa brzydota Detroit spotyka się z olśniewającą przyrodą krainy Wielkich Jezior, zaś całość układa się w pełen ciepła i melancholii bogaty fresk o zwykłych, pełnych godności ludziach i ich codziennych małych zwycięstwach i porażkach. Z 50 zaplanowanych przez Sufjana Stevensa albumów ukazały się na razie dwa. Ale to wystarcza, by wyznaczyły one zupełnie nowe standardy dla tzw. concept albums.