44.90 zł
Produkt chwilowo niedostępny

Format: CD

Data premiery: 18.09.2006

Label: MATADOR

MATADOR

Yo La Tengo z Hoboken w stanie New Jersey to - obok Guided By Voices, Pavement czy Mercury Rev - jeden z tych wykonawców, którzy kształtowali nowe, post-grunge'owe oblicze amerykańskiego indie-rocka w latach 90. Otwierający nowy, trzynasty album utwór „Pass The Hatchet, I Think I'm Goodkind" oparty na intensywnym, mocnym gitarowym brzmieniu zapowiada, że zapowiada się coś wielkiego. Ale to, co dzieje się później przechodzi wszelkie oczekiwania.

Jak to bywało na ich najlepszych albumach, Yo La Tengo nie trzymają się zbyt kurczowo swych velvetundergroundowych korzeni i dają upust swej bezwarunkowej, podszytej fenomenalną erudycją miłości do całej historii rocka. I nie tylko rocka. Słuchając „I Am Not Afraid Of You And I Will Beat Your Ass" czasem ma się wrażenie, że słucha się jakiegoś szalonego zestawu starych „czterdziestek piątek". „Mr. Tough" ze swą sekcją dętą przywołuje dawne taneczne nagrania soulowe z Memphis, a parę utworów później, tak kameralny pop w „Black Flowers", ale przede wszystkim „The Weakest Part" przywodzi na myśl Belle & Sebastian. „Watch Out For Me Ronnie" to coś jakby z katalogu Jon Spencer Blues Explosion zmiksowane z jakimś kawałkiem z kompilacji „Nuggets", a „The Room Got Heavy" ze swymi organami i bongosami to już czysty pastisz nagrań Suicide. Dla odmiany rozbudowana, instrumentalna kompozycja „Daphnia" budzi podejrzenia, że jest to jakiś niewykorzystany materiał z pisanych przez Yo La Tengo licznych ostatnimi czasy soundtracków. Zabawa jest przednia, bo Yo La Tengo ani przez moment nie pozwalają się słuchaczowi nudzić. Poprzedni album, „Summer Sun" (2003), podzielił fanów zespołu na tych, którzy uznali tamtą płytę za arcydzieło i na tych, co odsądzili ją od czci i wiary i uznali za śmieć. Nie ma wątpliwości, że „I Am Not Afraid Of You..." obie te zwaśnione frakcje pogodzi.

Więcej informacji:
http://www.myspace.com/yolatengo