49.90 zł
Produkt chwilowo niedostępny

Format: CD

Data premiery: 27.06.2011

Label: K7

K7

Fascynujący efekt współpracy dwóch wybitnych producentów, którzy około 30 lat temu odegrali ogromną rolę w ewolucji takich gatunków, jak reggae, rock, funk i pop.


Współpraca kończącego właśnie 75 lat Lee „Scratch" Perry'ego, uważanego powszechnie za ojca dub-reggae, z takimi wykonawcami, jak Bob Marley, The Clash czy The Rolling Stones wpłynęła w znaczący sposób na zmiany, jakie dokonały się w produkcji muzyki na przełomie lat 70. i 80. Dokładnie to samo można powiedzieć o Billu Laswellu, który równolegle w studiu stworzył nowe brzmienia dla tak wybitnych artystów, jak Public Image Limited, Iggy Pop, Herbie Hancock, George Clinton, Yellowman czy Sly & Robbie, a za pomnikowe uważa się jego dubowe remiksy nagrań Marleya i The Wailers oraz Milesa Davisa z lat 90. Dziwi więc trochę, że do spotkania obu tych gigantów doszło dopiero teraz, w jesieni ich życia. Ale może też właśnie z uwagi na ich dojrzałość efekt ich wspólnej pracy jest niezwykły. „Rise Again" nie jest bowiem - jakby należało oczekiwać - kolejnym standardowym katalogiem potężnie brzmiących basów, gęsto nasyconych echem brzmień i psychodelicznego dubu. Perry w swych nowych kompozycjach - w nagraniu których gościnnie wzięli udział wokaliści Tunde Adebimpe z TV On The Radio, etiopska pieśniarka Gigi Shibabaw i Hawkman z Jamajki - sięga o wiele głębiej. Odwołuje się bowiem do rastafariańskiego mistycyzmu, afrykańskich korzeni i afrokaraibskiego szamanizmu.

Jak mówi o wspólnym ich dziele partner Perry'ego, Laswell, jest to „fuzja ekscentrycznych duchowych wizji z rastafariańską psychodelią, surrealistycznym eksperymentalnym popem, mocarną muzyką protestu i twardym jak skała dub reggae z afrykańskimi akcentami. To jest świat ukrytych związków łączących ponadnarodowe teorie spiskowe, starotestamentowe proroctwa, poezję rastafariańską i zaśpiewy z jamajskich magicznych obrzędów, zwanych Obeah. A do tego wszystkiego dochodzą hermetyczne gry słowne i metafizyka rodem z komiksów". Brzmi to bardzo tajemniczo, ale muzyka jest rzeczywiście różnorodna, uduchowiona i porywająca.