49.90 zł
Produkt chwilowo niedostępny

Format: CD

Data premiery: 18.06.2007

Label: K7

K7

W jednej z wielu dyskusji o stanie współczesnego rocka, ktoś słusznie zauważył, że w całej historii gatunku nie było jeszcze okresu tak ekscytującego w całej swej różnorodności i obfitości nadzwyczaj udanych debiutów. Modelowym tego przykładem może być pierwszy album grupy Stateless z Leeds, która w sposób magiczny połączyła w swej muzyce tradycję i eksperyment, rock, elektronikę i didżejską maestrię w operowaniu gramofonami. Efektem jest album, jaki może zachwycić i pogodzić fanów Portishead, Radiohead, Coldplay i Keane.

„Stateless" to album pełen przyjemnych zaskoczeń i serdecznych niespodzianek. Płynący wprost z głębi duszy, przypruszony lekką melancholią śpiew Chrisa Jamesa - nieco kojarzący się z Thomem Yorke'em - nadaje muzyce zespołu epicki, a jednocześnie bardzo osobisty, liryczny rys, zwłaszcza w takich utworach, jak oparty na repetycyjnych fortepianowych sekwencjach dźwięków i drum'n'bassowych rytmach „Prism" czy ballady „Down Here" i „Running Out", przy których piosenki Coldplay brzmią jak wyblakłe emocjonalnie radiowe dżingle. Choć na „Stateless" zdecydowanie przeważa repertuar o charakterze liryczno-onirycznym, podkreslony ciepłym, organicznym brzmieniem naturalnych instrumentów oraz pastelową, bardzo finezyjnie wprowadzoną elektroniką, to jednak tu i ówdzie zaznacza się pociąg do bardziej śmiałych eksperymentów. Jak na przykład w niezwykłym zderzeniu smyczków i wielowarstwowej faktury rytmicznej w „Exit", wprowadzeniu w tło „This Language" partii rapowej w wykonaniu Lateefa the Truthspeakera z grupy Solesides czy intensywnym aż do bólu instrumentalnym crescendo w finale „Bluetrace". Doprawdy, choć świetnych debiutów latoś nam obrodziło, rzadko który wyróżnia się tak wielką muzyczną urodą, jak „Stateless".Więcej informacji:
http://www.myspace.com/statelessonline
statelessonline.co.uk