59.90 zł
Produkt chwilowo niedostępny

Format: CD

Data premiery: 30.11.-0001

Label: GUSSTAFF RECORDS

Miejsce: Oslo. Obszar działania: świat. Obok nazw powiązanych z Salvatore nie sposób przejść obojętnie. Nie tylko lider zespołu Ola Flottum jest jednocześnie wokalistą The White Birch, ale lista zespołów, z którymi zespół współpracował jest tak samo długa i zdumiewająca jak lista artystów, z którymi dzielili scenę... Grali mni. z Godspeed You Black Emperor, Mogwai, To Rococo Rot, Damo Suzuki (tu jako "backing-band"). Tą płytę produkował sam John McEntire (Tortoise). Brytyjski label Earworm (Echoboy, Tanks, Isan, Magnetophone) opublikował split-album, a legendarny label z San Diego Rocket Racer wydał wersje amerykańską z dodatkowym remiksem Black Heart Procession. Członkowie grupy przyznają się do inspiracji Neu! i całym niemieckim krautrockiem, co słychać oczywiście także w ich nagraniach, chociaż Salvatore to zespół bardzo oryginalny, który tradycję starego krautrocka traktuje jako punkt wyjścia do własnych dźwiękowych eksperymentów. Z zadziwiającym efektem, a dla Glitterhouse od razu stało się jasne, że ta płyta musi znaleźć się w ich katalogu. Tam gdzie inni muzycy próbują zapełnić śpiewem luki wielkości krateru wulkana, Salvatore koncentrują się na powolnie rozwijającym się działaniu dźwięków elektronicznych, sampli, odgłosów, które nakładają na energetyczny rytm, za który odpowiedzialni są basista i dwóch perkusistów. Hasłem jest oczywiście: tempo. Prędkość. Granica. Soundtrack początku bez końca. Między kraut- a post-rockiem, między Neu!, Can, Tortoise i ... rave? Uszczęśliwia. Naprawdę. Płyta ta otrzymała w Norwegii specjalna nagrodę "Spellemannsprisen" - odpowiednik Grammy czy Fryderyków, pewnie dlatego, że po prostu Norwegowie mają lepszy gust muzyczny niż reszta świata.