74.90 zł
Produkt chwilowo niedostępny

Format: CD, VINYL

Data premiery: 18.06.2012

Label: XL RECORDINGS

XL RECORDINGS

The Bravest Man In The Universe jest pierwszym albumem Bobby'ego Womacka od dwunastu lat.


Człowiek, którego talent jako wokalisty, gitarzysty i kompozytora dorównuje jego samo-okaleczającej się uczciwości, odrzuca trzy albumy, które stworzył na przełomie milenium, postrzegając pierwszy album wydany dla XL Recordings jako pierwszy od czasu wydanego w 1994 roku albumu Resurrection.
Na tych trzech zagubionych albumach i kilku występach w tamtym czasie, Bobby Womack był w jakimś sensie nieobecny.
W 2000 roku był „Christmas Album" - przyznaje lekceważąco, ale jeśli mam być szczery, to nie wydałem albumu od 18 lat. Jeśli chodzi o muzykę to poddałem się. Nie miałem tego pożądania, które powinno się mieć. Czułem, że jestem w tej branży za długo... jak stary wojownik.
Na szczęście Damon Albarn miał pomysł. Postanowił zaprosić tego ostatniego soulowca do współpracy z Mosem Defem przy utworze Stylo, jednej z najlepszych kompozycji Gorillaz na płycie Plastic Beach z 2010 roku. Potrzebował tylko odpowiedniej chwili. W 2009 roku Bobby Womack został wprowadzony do Rock And Roll Hall Of Fame, a także podniósł się po długotrwałym uzależnieniu od kokainy i alkoholu. Współpraca przy Stylo poszła tak dobrze, że Womack nagrał również na Plastic Beach utwór Cloud Of Unknowing, a także Bobby In Phoenix, który trafił na wydany w 2010 roku album Gorillaz The Fall. To był początek przyjaźni, którą scementowała wspólna pięćdziesięciokoncertowa światowa trasa promująca album Plastic Beach. W końcu Womack zdecydował się wrócić na ring i podjąć walkę.
Cudownie jest widzieć śpiewającego Bobby'ego Womacka - mówi Albarn. Nie był tak naprawdę w studiu i nie występował od prawie piętnastu lat i myślę, że uważał, że nie będzie już tego robił. Jednak jego ogień wrócił. To jest uczta dla wszystkich, bo świat z Bobby'm Womackiem jest wspanialszym miejscem.
The Bravest Man In The Universe jest współprodukowany przez Damona Albarna i Richarda Russella z XL Recordings. Został nagrany podczas trzech głównych sesji pomiędzy październikiem a grudniem 2011 roku. Dwie dobyły się w należącym do Albarna londyńskim Studio 13, zaś pozostała w nowojorskim Manhattan Center, usytuowanym nad legendarną salą Hammerstein Ballroom. Dopełniły je dodatkowe sesje w XL Studio i domowym studiu Russella w Londynie. Cała trójka jest odpowiedzialna z skomponowanie wszystkich dziesięciu piosenek, a kompozytorsko wsparł ich wieloletni współpracownik Bobby'ego, Harold Payne. Wyjątkiem są radykalnie przearanżowane Deep River i Jubilee (Don't Let Nobody Turn You Around). Gościnny wkład wokalny na płycie mają także Lana Del Ray w Dayglo Refelection i malijska wokalistka Fatoumata Diawara w Nothin' Can Save You.
W efekcie powstał elektryczny, świecki album gospel. Jednak ta klasyfikacja nie oddaje siły jaka drzemie w tej płycie, ani nie oddaje radości, jaką przynosi słuchanie jednego z najlepszych wokalistów soulowych, który ponownie sięga nieba... lub piekła. Richard Russell, jako szef firmy płytowej, ma pewne oczekiwania związane zThe Bravest Man In The Universe. Mam nadzieję, że ludzie słuchając Bobby'ego będą nim podekscytowani i zdają sobie sprawę jak jest wspaniały. Dzięki czemu sięgną po jego starsze płyty. Bo powinno się nim interesować dużo więcej ludzi. Bobby uważa, że jest to jego najlepszy album. I fakt, że on tak uważa sprawia, że już jest to wielki sukces.

Zapraszany do odłuchania całego albumu 'The Bravest Man In The Universe':
http://www.guardian.co.uk/music/musicblog/2012/jun/04/bobby-womack-bravest-man-universe-stream?fb=native

lub obejrzenia video do 'Whatever Happened To The Times':

YouTube