37.90 zł
Produkt chwilowo niedostępny

Format: CD

Data premiery: 23.08.2004

Label: 4AD

4AD

Już od zarania swej kariery, jako współzałożycielceThrowing Muses z Bostonu, Tanyi Donelly trudno było się pogodzić z rolą drugich skrzypiec w zespole kierowanym przez jej przyrodnią siostrę, Kristin Hersh. Stąd w 1989 r. wziął się uboczny projekt The Breeders, powołany do życia wspólnie z Kim Deal z Pixies, a zaraz potem - już po rozstaniu się na dobre z obydwiema grupami - całkowicie własny zespół Belly, który w 1991 roku odniósł spory sukces albumem "Star". W połowie dekady lat 90. Donelly zdecydowała się jednak rozwiązać Belly i efektownie zainaugurowała karierę solową płytą "Lovesongs For Underdogs" (1997). "Whiskey Tango Ghosts" jest jej trzecim albumem - bez wątpienia najbardziej intymnym, najbardziej kobiecym i najbardziej dojrzałym artystycznie i emocjonalnie. Przez 40 minut obcujemy z jej głosem i ograniczonym do najniezbędniejszego minimum akompaniamentem na gitarę, fortepian, jakąś szczątkową perkusję czy dźwięki pedal steel. Donelly nawiązuje do tradycji folkowego muzykowania, jak i najbardziej współczesnej poetyki wypracowanej przez przedstawicielki nurtu piosenki autorskiej. Udowadnia nie po raz pierwszy, że potrafi pisać znakomite melodie - dość wspomnieć "Divine Sweet Divide", "Whiskey Tango", "My Life As A Ghost" czy "Story High" - ale nigdy dotąd nie wykonywała ich z równie urzekającą, poruszającą do żywego prostotą. Tematem przewodnim "Whiskey Tango Ghost" jest miłość małżeńska i w jakiś sposób całą płytę należy odbierać jako osobistą kronikę udanego związku Tanyi z Deanem Fisherem, byłym muzykiem z zespołu Juliany Hatfield. Na tle dominujących w piosence autorskiej mrocznych, ponurych, przesyconych smutkiem klimatów "Whiskey Tango Ghosts" jest mimo swej refleksyjności i zadumy rzadkim przebłyskiem psychicznej równowagi i dojrzałości. Gdy słucha się tej płyty, nasuwają się skojarzenia z klasycznym "Tapestry" Carole King z 1971 r., czy bliższymi nam w czasie nagraniami tak różnych, a znakomitych wykonawczyń, jak Mary Margaret O'Hara, Mazzy Star, Kate Bush z okresu "Lionheart" czy Tori Amos. A to sytuuje Donelly w najzacniejszej z możliwych artystycznych kompanii.

Więcej informacji:
http://www.myspace.com/tanyadonelly