02.06.2005

THE WHITE STRIPES – NOWY ALBUM: ‘GET BEHIND ME SATAN’

6 czerwca 2005 r. na pewno nie zapisze się w historii rocka jako dzień premiery nowego albumu pewnego brytyjskiego zespoliku, którego lider wypłakuje się przy dźwiękach fortepianu niczym Elton John, a w plotkarskiej prasie bryluje jako mąż Gwyneth Paltrow. 6 czerwca 2005 roku zapisze się jako dzień premiery nowego albumu The White Stripes – „GET BEHIND ME SATAN”. Po raz kolejny duet stworzony przez byłą parę małżeńską (to potwierdzone!) Jacka i Meg White’ów dowodzi, że należy do innej, o wiele starszej i prawdziwszej tradycji muzycznej i nie potrzebuje liczonego w milionach dolarów promocyjnego wsparcia wielkiego koncernu płytowego, by sprzedawać miliony egzemplarzy swoich płyt.

Jeśli na całym świecie poprzedni album The White Stripes, „Elephant” rozszedł się w nakładzie 4 milionów egzemplarzy, to tylko dlatego, że cztery miliony fanów osobiście uznały go za znakomity, a nie dlatego, że media wmówiły im, że mają do czynienia z arcydziełem. Jeśli legenda muzyki country, Loretta Lynn, zaprosiła Jacka White’a, by wyprodukował jej album „Van Lears Rose” (który we wszystkich liczących się ankietach uznany został za jedną z najlepszych płyt 2004 r.), a sam wielki Bob Dylan osobiście zaprosił go na scenę, by razem z nim wykonać jego utwór „Ball And Biscuit”, to oboje uczynili to nie ze zwykłej kurtuazji, lecz uznali, że gitarzysta należy do ich świata, a nie do migotliwej, tandetnej i kontrolowanej przez brukową prasę rzeczywistości tzw. celebrities. Gdy przyjdzie pora na kolejne, doroczne podsumowania, nie ma wątpliwość, że „GET BEHIND ME SATAN” znajdzie się w ścisłej czołówce najlepszych płyt 2005 roku!!!